Dalajlama otrzymał doktorat honoris causa UJ
08.12.2008
, aktualizacja: 08.12.2008 15:03
Dalajlama XIV otrzymał w poniedziałek doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Jak podkreśliła w laudacji prof. Beata Szymańska-Aleksandrowicz, najwyższą godność UJ otrzymał "jeden z największych przywódców duchowych współczesnego świata".
ZOBACZ TAKŻE
- Dalajlama: Słuchajcie wewnętrznego głosu (07-12-08, 19:55)
- Dalajlama w Krakowie i internecie (07-12-08, 14:40)
- Tybetańska flaga dla XIV Dalajlamy (05-12-08, 22:42)
- Dalajlama: Nie hodujcie złych uczuć (08-12-08, 19:24)
SERWISY
- Nadanie Jego Świątobliwości Dalajlamie przez Uniwersytet Jagielloński doktoratu honoris causa jest nie tylko wyrazem uznania dla człowieka, który całym swym życiem poświadcza prawdziwość głoszonych przez siebie ideałów, ale także dla wszystkich tych, bardzo często anonimowych postaci i organizacji, które wysokie standardy moralne propagują na rzecz dobra i praw innych - powiedziała w laudacji prof. Szymańska-Aleksandrowicz. Podkreśliła, że działalność Dalajlamy wpisuje się w wielką tradycję krakowskiej uczelni, w której doktoraty honoris causa otrzymali między innym papież Jan Paweł II i Matka Teresa z Kalkuty, dla których działanie w imię wysokich wartości etycznych stanowiło najważniejsze zadanie, przedkładane ponad wszelkie inne sprawy.
Jak zauważył rektor UJ prof. Karol Musioł, do grona osób uhonorowanych najwyższą godnością uczelni dołączyła "jedna z bardzo niewielu osób powszechnie znanych i uznawanych za autorytet przez ludzi na całym świecie, niezależnie od przekonań i wyznania". "To ktoś, kto nas wszystkich uczy, że przemocą można na krótką metę osiągnąć niejedno, w dalszej perspektywie wszystko staje się przez nią jeszcze bardziej skomplikowane" - podkreślał rektor.
Duchowy przywódca Tybetańczyków przypomniał, że w swojej działalności kieruje się dwoma życiowymi zobowiązaniami: promowania ludzkich wartości oraz harmonii między wyznaniami. Wspominając swoje wielokrotne spotkania z Janem Pawłem II zaznaczył, że to "wielki Polak, z którym od pierwszej chwili połączyła go głęboka duchowa więź". "Czuję się dodatkowo zobowiązany do kontynuowania jego dzieła związanego z budowaniem harmonii między narodami i religiami" - dodał.
Dalajlama na uroczystość odbywającą się w auli Collegium Novum UJ przywdział tradycyjną, czarną togę i biret. - Szczególnie chciałbym podziękować za ten tytuł, bo nie musiałem specjalnie długo studiować, aby go zdobyć. I za ciepłe wdzianko. Całe szczęście, że to nie lato, to byłoby straszne - zażartował.
Na konferencji prasowej Dalajlama pytany był, czy przyjętą w kwietniu tego roku przez Radę Miasta Krakowa rezolucję, będącą wyrazem poparcia dla dążeń narodu tybetańskiego, uważa za skuteczny sposób poparcia. - Zawsze powtarzam, że problem Tybetu to kwestia moralności i sprawiedliwości - odparł Dalajlama. Jak dodał, "tych którzy okazują nam poparcie, nie uważam za protybetańskich, ale sprawiedliwych".
Podkreślił, że kiedy reżimy totalitarne dopuszczają się nieprawości, na społeczności światowej spoczywa moralny obowiązek, aby jasno to powiedzieć.
Dalajlama mówił także o wydarzeniach, które miały miejsce przed olimpiadą w Pekinie. - Fala demonstracji ogarnęła wszystkie ziemie zamieszkiwane przez Tybetańczyków. Do większości doszło poza granicami tego, co nazywa się dziś tybetańskim regionem autonomicznym, ale władze nie dostrzegły rzeczywistości, tylko spotęgowały represje - powiedział Dalajlama XIV. Jak dodał, od czasu pokojowych demonstracji 10 marca rząd chiński przeprowadzał represje w stosunku do Tybetańczyków. - Kryzys zaczął się od pokojowych demonstracji 10 marca. Mieliśmy ogromną nadzieję, że władze chińskie dostrzegą rzeczywistość taką, jaka ona jest - wyznał Dalajlama. Nie chcąc rozwijać wątku podkreślił, że jego wizyta w Polsce nie ma charakteru politycznego.
Jak zauważył rektor UJ prof. Karol Musioł, do grona osób uhonorowanych najwyższą godnością uczelni dołączyła "jedna z bardzo niewielu osób powszechnie znanych i uznawanych za autorytet przez ludzi na całym świecie, niezależnie od przekonań i wyznania". "To ktoś, kto nas wszystkich uczy, że przemocą można na krótką metę osiągnąć niejedno, w dalszej perspektywie wszystko staje się przez nią jeszcze bardziej skomplikowane" - podkreślał rektor.
Duchowy przywódca Tybetańczyków przypomniał, że w swojej działalności kieruje się dwoma życiowymi zobowiązaniami: promowania ludzkich wartości oraz harmonii między wyznaniami. Wspominając swoje wielokrotne spotkania z Janem Pawłem II zaznaczył, że to "wielki Polak, z którym od pierwszej chwili połączyła go głęboka duchowa więź". "Czuję się dodatkowo zobowiązany do kontynuowania jego dzieła związanego z budowaniem harmonii między narodami i religiami" - dodał.
Dalajlama na uroczystość odbywającą się w auli Collegium Novum UJ przywdział tradycyjną, czarną togę i biret. - Szczególnie chciałbym podziękować za ten tytuł, bo nie musiałem specjalnie długo studiować, aby go zdobyć. I za ciepłe wdzianko. Całe szczęście, że to nie lato, to byłoby straszne - zażartował.
Na konferencji prasowej Dalajlama pytany był, czy przyjętą w kwietniu tego roku przez Radę Miasta Krakowa rezolucję, będącą wyrazem poparcia dla dążeń narodu tybetańskiego, uważa za skuteczny sposób poparcia. - Zawsze powtarzam, że problem Tybetu to kwestia moralności i sprawiedliwości - odparł Dalajlama. Jak dodał, "tych którzy okazują nam poparcie, nie uważam za protybetańskich, ale sprawiedliwych".
Podkreślił, że kiedy reżimy totalitarne dopuszczają się nieprawości, na społeczności światowej spoczywa moralny obowiązek, aby jasno to powiedzieć.
Dalajlama mówił także o wydarzeniach, które miały miejsce przed olimpiadą w Pekinie. - Fala demonstracji ogarnęła wszystkie ziemie zamieszkiwane przez Tybetańczyków. Do większości doszło poza granicami tego, co nazywa się dziś tybetańskim regionem autonomicznym, ale władze nie dostrzegły rzeczywistości, tylko spotęgowały represje - powiedział Dalajlama XIV. Jak dodał, od czasu pokojowych demonstracji 10 marca rząd chiński przeprowadzał represje w stosunku do Tybetańczyków. - Kryzys zaczął się od pokojowych demonstracji 10 marca. Mieliśmy ogromną nadzieję, że władze chińskie dostrzegą rzeczywistość taką, jaka ona jest - wyznał Dalajlama. Nie chcąc rozwijać wątku podkreślił, że jego wizyta w Polsce nie ma charakteru politycznego.
Zobacz Serwis specjalny o wizycie Dalajlamy w Polsce
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Dalajlama otrzymał doktorat honoris causa UJ
miluszka
08.12.08, 14:23
Laudacja była bardzo piękna. Brawo Beata Szymańska!»
-
Dalajlama otrzymał doktorat honoris causa UJ
mimix1
08.12.08, 20:36
bardzo piękna laudacja, bardzo piękna uroczystość, jestem dumna z mojegouniwersytetu!»
Najczęściej czytane24 htydzień








