Szkieletor urośnie do 110 metrów!

Dawid Hajok
18.09.2008 , aktualizacja: 19.09.2008 08:51
A A A Drukuj
Miejscy architekci zgodzili się na nadbudowę "szkieletora" do 110 metrów. - To droga do kompromisu - mówią zgodnie z inwestorem.
Projekt przebudowy Szkieletora
Prof. Hans Kollhoff Architekten klient: Verity Development i GD&K Group
Projekt przebudowy Szkieletora
Tak ma wyglądać Szkieletor
Prof. Hans Kollhoff Architekten klient: Verity Development i GD&K Group
Tak ma wyglądać Szkieletor
Szkieletor po przebudowie
Prof. Hans Kollhoff Architekten klient: Verity Development i GD&K Group
Szkieletor po przebudowie
Projekty przebudowy Szkieletora. Obecnie na realizację ma szansę pierwszy z lewej
Projekty przebudowy Szkieletora. Obecnie na realizację ma szansę pierwszy z lewej
Projekty przebudowy. Na końcu: wersje zaakceptowane poprzednio
Projekty przebudowy. Na końcu: wersje zaakceptowane poprzednio
SONDAŻ
Jak powinien się nazywać przebudowany Szkieletor?

Tak jak teraz: Szkieletor
Szkieletor Tower
TreiMorfa Tower

Historia tego nieszczęsnego drapacza chmur przypomina niekończącą się opowieść. Budowę stalowej konstrukcji pod koniec lat 70. wstrzymano z powodu kryzysu gospodarczego. I tak od ponad 30 lat goły szkielet góruje nad miastem.

W końcu jednak pojawił się długo oczekiwany przełom. Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna zgodziła się, aby zmodernizowana konstrukcja "szkieletora" urosła o blisko 20 metrów. - Szukamy kompromisu. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, w której inwestor się wycofa, a szpetna konstrukcja będzie straszyła przez kolejne 30 lat - tłumaczy Piotr Gajewski, członek MKUA, prezes krakowskiego oddziału SARP.

Nie chcemy kolejnego PKiN

Na ostatnim posiedzeniu komisji jej członkowie pozytywnie zaopiniowali projekt nadbudowy "szkieletora", zezwalając na podwyższenie jego konstrukcji do 110 metrów. Obiekt stanie się wizualnie bardziej smukły, dzięki czemu - jak zapewniają architekci - przestanie dominować w przestrzeni miasta.

- Budynek rzeczywiście wymaga zwieńczenia i dlatego stajemy po stronie inwestora - tłumaczy decyzję prof. Andrzej Wyżykowski, główny architekt miasta. Miejscy architekci zaakceptowali też proponowany przez niemieckiego projektanta prof. Hansa Kollhoffa wygląd wieży. Zgodzili się również na obudowanie jej innymi budynkami, z zastrzeżeniem, że nie mogą być wyższe niż 25 metrów. Architekci z MKUA uznali także, że przyszła forma szkieletora powinna być skromniejsza i pozbawiona niepotrzebnych historycznych nawiązań.

- Zmodernizowany budynek nie ma przypominać Pałacu Kultury i Nauki czy amerykańskich wieżowców z początku ubiegłego stulecia. Uznaliśmy, że proponowana łukowa kopuła to nie najlepsze rozwiązanie. Znacznie ciekawiej przedstawia się zwieńczenie schodkowe, które stopniowo wysmukla obiekt. To porządna architektura dla Krakowa. Świadczy o pewnej elegancji i wysokiej jakości. Bez komercyjnej i krzykliwej architektury, jaka występuje już dość powszechnie w Warszawie - precyzuje Gajewski.

Architekci u prezydenta

Już dwa tygodnie temu na spotkaniu u prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego, w którym uczestniczył również prof. Kollhoff, szefowie firmy GD&K Group (współwłaściciel "szkieletora", drugim jest Verity Development), próbowali znaleźć rozwiązanie pozwalające na przełamanie trwającego od lat impasu. Wiele wskazuje na to, że się udało. Z myślą o spotkaniu inwestor zlecił przygotowanie kilku zmodyfikowanych zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami komisji projektów.

- Architekt prof. Kollhoff zaproponował obniżenie budynku z początkowych 144 metrów do 110. Dotychczas wysokość wieżowca była głównym powodem zastrzeżeń konserwatora zabytków. Okazało się, że nowe rozwiązanie spodobało się konserwatorowi. Uważam więc, że zmierzamy do kompromisu, ale na ostateczne oceny poczekajmy do czasu wydania decyzji przez radę konserwatorską - ostrożnie wypowiada się Szymon Duda, szef GD&K, wspólnika Verity Development.

- W tej chwili wiele zależy od decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków. Z ostatnich jego wypowiedzi wynika jednak, że ostatecznie zgodzi się na nadbudowę "szkieletora" - przewiduje prof. Wyżykowski.

- To dobry sygnał. Inwestor rzeczywiście szuka drogi porozumienia, a ja widzę szansę na kompromis - zdradza Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków.

"Szkieletor" jest przeszkodą

Jeśli rada konserwatorów także przystanie na wysokość 110 metrów, to według wstępnych szacunków inwestycja mogłaby ruszyć w połowie 2010 roku. Nowe wcielenie "szkieletora", którego roboczo ochrzczono już TreiMorfa Tower, ukazałoby się oczom krakowian w 2012 roku. W budynku pojawią się apartamenty, biura i hotel.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z decyzją miejskiej komisji. - Nie powinno podnosić się tej konstrukcji, ale ją obniżyć, i to co najmniej o cztery kondygnacje. To nie miejsce na wieżowce. W panoramie miasta "szkieletor" jest przeszkodą - mówi Mikołaj Kornecki, architekt, przewodniczący Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa.

Dola "szkieletora":

1975 rok - początek budowy, pierwszy właściciel: Naczelna Organizacja Techniczna

1979 rok - wstrzymanie budowy

2000 rok - budynek trafia w ręce Węglozbytu

2003 rok - dwa kolejne przetargi na sprzedaż nie przynoszą rezultatu

2005 rok - "szkieletor" wraz z gruntem kupuje spółka TreiMorfa

2006 rok - inwestor organizuje międzynarodowy konkurs dla architektów, którzy przygotują projekt dokończenia wieżowca

2007 rok - niemiecki projektant prof. Hans Kollhoff przedstawia nowe koncepcje "szkieletora"

2008 rok - Wojewódzka Rada Konserwatorska nie zgadza się na podwyższenie budynku

Przeczytaj: "Szkieletor" jak Empire State Building. Więcej tekstów w serwisie Architektura



Podziel się

  • 103 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Reklama

Katalog Ofert Deweloperskich Kraków

Znajdź ofertę dla siebie

Serwis specjalny

Wyjątkowa Małopolska

Poznaj niezwykłe zakątki regionu