Ksero studia, ksero studenci?
red, 2009-03-24
"Statystyczny student nie studiuje, nie siedzi w bibliotece, nie wyszukuje wiedzy, ale po prostu kseruje notatki, ściąga opracowania z internetu i przedstawia je jako referat" - napisała dr Antonina Sebesta. Te słowa wywołały burzę na naszym forum, zaowocowały też kolejnymi listami do redakcji, pisanymi zarówno przez studentów, jak i innych wykładowców. Oto kolejne głosy w tej gorącej dyskusji.

Przeczytałam kolejny już tekst z serii 'kto jest winny złej sytuacji polskiego szkolnictwa wyższego?' i mam wrażenie, że zabrakło w nim głosu jeszcze jednej - oprócz studentów i wykładowców - niezwykle istotnej grupy osób zaangażowanych w gigantyczny konflikt ilość i jakości, idealizmu i materializmu.
(17-04-09, 11:00)

Z dyskusji o marnej jakości studentach, która przetoczyła się przez łamy ?Gazety?, wyłania się jeden podstawowy wniosek: Nie byłoby ksero studentów bez ksero wykładowców.
(06-04-09, 23:00)

Artykuł dr Antoniny Sebesty ?Ksero studia, ksero studenci? ma jedną zaletę: wywołał dyskusję. Zawartość treściowa obroniłaby się jako zapis z dyskusji na żywo, ale pod warunkiem, że autorka miałaby góra 17 lat i pierwszy raz w życiu korzystała z okazji publicznego wykrzyczenia wszystkich swoich żalów do świata (nim prowadzący dyskusję wyłączy jej mikrofon).
(06-04-09, 12:22)

Podobnie jak autor komentarza 'Ksero student odpowiada wykładowcy' posiadam legitymację uczelni wyższej, jednak nie mogę się zgodzić z kilkoma, cynicznymi skądinąd, uwagami zawartymi w tej wypowiedzi, będącej polemiką z tekstem dr Antoniny Sebesty 'Wykładowca: ksero studia, ksero studenci'.
(01-04-09, 17:07)
Jako niedawna (3 lata temu) absolwentka studiów wyższych kierunek historia na naszym szacownym krakowskim Uniwersytecie muszę odnieść się do wypowiedzi Pani dr Sebesty.
(30-03-09, 12:32)

W całym zamieszaniu wywołanym tekstem dr Sebesty (?GW? z 16 III) pomija się problem ?błędnego koła?. To nie jest wcale tak, że pracownicy czegoś nie chcą lub że tylko studenci czegoś nie chcą.
(30-03-09, 12:20)

Na rzeczywistość można się obrażać, jak czyni to pani dr Sebesta, albo poszukać dobrych stron zmian i je wykorzystać. Samo użycie określenia ksero w tytule ma deprecjonować studentów, a przecież jest to wspaniałe urządzenie, bez którego trudno wyobrazić sobie pracę naukową i prowadzenie zajęć.
(28-03-09, 15:00)

Uczelnia którą akurat skończyłem produkuje ponad 200 inżynierów rocznie. Jak kupuję przedmiot wyposażony w najprostszy nawet system operacyjny, powtarzam w myślach: proszę, żeby tylko nie oni go pisali...
(27-03-09, 12:58)

Wzajemnym zarzutom i oskarżeniom nie ma końca. Winni studenci, bo tylko papier im w głowie, winni wykladowcy, bo się nie rozwijają. Szklanka w połowie krzywdząca, czy w połowie prawdziwa? Krok nastepny, utrudnić dostęp do studiów i wprowadzić studiowanie tylko dla elit.
(26-03-09, 17:07)

?Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu? jeśli ktoś raz przeczytał ?Małego Księcia? to zapamiętał ten cytat, gdyż odpowiada on bajkowym wyobrażeniom na temat naszego życia - nie ważne opakowanie a jego zawartość.
(25-03-09, 22:08)

Uniwersytet musi się zmieniać, ale nie może gonić za nowinkami. Uniwersytet, zarówno ze swymi cnotami jak i wadami jest mocno zakorzenioną instytucją w tradycji tej części świata i naszego kraju. Od uniwersytetu się wiele wymaga, ale i uniwersytet wiele wymagać powinien - od profesorów, studentów i reformatorów - pisze Konrad Werner, doktorant z Instytutu Filozofii UJ.
(24-03-09, 21:00)

Nasz system potrzebuje między innymi generalnej i całościowej reformy. Sama zmiana systemowa nie zmieni wszystkiego, musi nastąpić jeszcze zmiana mentalności. a to może zająć jeszcze dziesięciolecia - pisze polski student z Londynu.
(23-03-09, 21:22)

Akademia nie istnieje bez studentów. Często my, naukowcy, o tym zapominamy, snując ukradkiem marzenia, by mury uczelni opustoszały i byśmy wreszcie mogli się zająć sobą i swoimi sprawami. To naturalne i całkowicie ludzkie - pisze Sebastian Tomasz Kołodziejczyk*.
(23-03-09, 01:01)

Statystyczny student nie studiuje, nie siedzi w bibliotece, nie wyszukuje wiedzy, ale po prostu kseruje notatki, ściąga opracowania z internetu i przedstawia je jako referat - napisała w tekście ?Ksero studia, ksero studenci? dr Antonina Sebesta. I wywołała prawdziwą burzę.
(22-03-09, 23:19)

Cieszy mnie bardzo, że na Waszych łamach pojawiła się dyskusja dotycząca studiów i sposobów studiowania. Mam nadzieję, że podjęcie tego tematu spowoduje szerszą debatę i przełoży się na pewne rozwiązania praktyczne.
(21-03-09, 17:00)

Pani Doktor, jako student z przyjemnością przeczytałem Pani wywód na temat polskich studentów w artykule ?Ksero studia, ksero studenci? i w wielu rzeczach się z Panią doktor nie zgadzam. Dlatego też pragnę odpowiedzieć na niektóre tezy, które z perspektywy 'ksero studenta' są niespójne, niesprawiedliwe i nieprawdziwe.
(19-03-09, 13:07)
Profesor podyktował listę dwudziestu lektur obowiązkowych, grupa zareagowała grobową ciszą. Na korytarzu usłyszał: ?I co on z tego będzie miał, że nas tak dołuje??. Statystyczny student nie studiuje, nie siedzi w bibliotece, nie wyszukuje wiedzy, ale po prostu kseruje notatki, ściąga opracowania z internetu i przedstawia je jako referat
(15-03-09, 22:16)